Czy Polskie
Kategorie
Polskie usługi

UOKiK nałożył ponad 21 mln zł kary na spółkę Nasz Prąd: 21 niedozwolonych klauzul i zawiadomienie do prokuratury

5 min czytania Treści generowane automatycznie
UOKiK nałożył ponad 21 mln zł kary na spółkę Nasz Prąd: 21 niedozwolonych klauzul i zawiadomienie do prokuratury
Stan na dzień
Podstawa ustaleń
Źródła wskazane w treści artykułu.
Zastrzeżenie
Struktura właścicielska i miejsce produkcji mogą się zmienić po dacie weryfikacji.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) Tomasz Chróstny wydał decyzję, w której nałożył na spółkę Nasz Prąd karę finansową w wysokości 21 475 000 zł za stosowanie w umowach z konsumentami 21 niedozwolonych postanowień. Przedsiębiorca oferujący montaż pomp ciepła, kotłów na pellet, paneli fotowoltaicznych oraz termomodernizację budynków mieszkalnych przerzucał na klientów kluczowe ryzyka techniczne i finansowe, zastrzegał sobie prawo do jednostronnej modyfikacji parametrów i cen urządzeń, a także wprowadzał rażąco nieproporcjonalne sankcje finansowe. Obok nałożenia wielomilionowej kary Prezes UOKiK skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z nieprawidłowościami występującymi przy zawieraniu umów.

21 abuzywnych klauzul: jednostronna zmiana parametrów i drakońskie kary

W wydanej decyzji Nr RŁO-2/2026 Prezes UOKiK przeanalizował wzorce umów stosowane przez Nasz Prąd i zakwestionował 21 zapisów, które naruszały zbiorowe interesy konsumentów. Jednym z najbardziej rażących naruszeń była klauzula, w której spółka dawała sobie prawo do jednostronnej zmiany mocy instalowanej pompy ciepła. Modyfikacja parametrów technicznych miała następować po zawarciu kontraktu, na podstawie tzw. „szczegółowej technicznej weryfikacji”, i wiązała się z możliwością podniesienia ostatecznej ceny urządzenia. Umowa nie gwarantowała przy tym konsumentowi prawa do bezkosztowego odstąpienia od zobowiązania w razie braku akceptacji nowych warunków.

Regulator jednoznacznie wskazał, że to wykonawca, występujący w roli profesjonalisty, ma obowiązek rzetelnie ocenić warunki techniczne nieruchomości przed sfinalizowaniem kontraktu i dobrać odpowiedni sprzęt. Przerzucanie na klienta skutków późniejszych weryfikacji pozbawiało konsumentów pewności co do tego, jakie urządzenie ostatecznie otrzymają i ile za nie zapłacą.

Równie dotkliwe okazały się zapisy dotyczące kar umownych nakładanych na właścicieli nieruchomości. Jeśli budynek nie był gotowy do rozpoczęcia prac termomodernizacyjnych w chwili przyjazdu ekipy, a stan ten nie uległ zmianie w ciągu dwóch godzin, Nasz Prąd zastrzegał sobie prawo do obciążenia konsumenta karą w wysokości 1 tys. zł za każdy dzień opóźnienia. W wielu przypadkach łączna suma naliczonych kar mogła przewyższyć całkowitą wartość planowanej inwestycji. Co istotne, wzorce umowne nie przewidywały żadnych symetrycznych sankcji na wypadek, gdyby to przedsiębiorca nie wywiązał się ze swoich zobowiązań terminowych. Klient przed podpisaniem dokumentów nie otrzymywał ponadto precyzyjnych wytycznych, jakie konkretnie wymogi musi spełniać budynek, co pozostawiało spółce pełną dowolność interpretacyjną.

Demontaż sprzętu po wpłacie 90 proc. ceny i przerzucanie ryzyka dachu

Kolejne zakwestionowane przez Urząd postanowienie dotyczyło procedury rozliczeniowej po zakończeniu montażu kotłów na pellet oraz pomp ciepła. Zgodnie z zapisami kontraktu, jeżeli konsument w terminie 14 dni od podpisania protokołu odbioru nie uregulował pozostałej części należności, Nasz Prąd mógł dokonać demontażu zamontowanego urządzenia. W takiej sytuacji konsument był obciążany pełnymi kosztami montażu, demontażu, wartością podzespołów nienadających się do powtórnego wykorzystania oraz różnicą wartości między sprzętem nowym a używanym. Jednocześnie firma całkowicie wyłączała własną odpowiedzialność za zniszczenia budynku powstałe w trakcie demontażu.

Prezes UOKiK uznał te sankcje za rażąco wygórowane, zwracając uwagę na fakt, że spółka pobierała od klienta wpłatę w wysokości aż 90 proc. ceny jeszcze przed fizycznym rozpoczęciem prac instalacyjnych. Konsument mógł więc zostać pozbawiony instalacji, za którą niemal w całości zapłacił, a ryzyko zniszczenia elementów budynku i dodatkowe koszty demontażu mogły przekroczyć pierwotną wartość inwestycji.

Urząd uznał za niedozwoloną również klauzulę przerzucającą na konsumenta odpowiedzialność za stabilność konstrukcyjną budynku. Spółka wymagała od klientów pisemnego potwierdzenia, że znają ciężar instalacji OZE, a dach budynku wytrzyma jej obciążenie. Zamiast przeprowadzić profesjonalną ekspertyzę nośności dachu przed montażem paneli fotowoltaicznych, przedsiębiorca przenosił pełne ryzyko uszkodzenia lub zawalenia się dachu na klienta, jednostronnie zabezpieczając wyłącznie własny interes prawny.

– Rynek OZE ma ogromne znaczenie dla transformacji energetycznej, ale niestety obserwujemy na nim również wiele nieprawidłowości uderzających w konsumentów. Ich skutki mogą być szczególnie dotkliwe dla ludzi starszych, którzy często podejmują decyzję o dużym wydatku, znacząco obciążającym domowy budżet, i zobowiązaniu finansowym na wiele lat. Konsument musi wiedzieć, co kupuje, ile za to zapłaci i na jakich warunkach – podkreślił Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zawiadomienie prokuratury i postępowanie wyjaśniające

Kary finansowe nie kończą działań instytucji państwowych wobec wrocławskiej spółki. Do UOKiK nieprzerwanie napływają kolejne skargi poszkodowanych konsumentów, które dotyczą metod działania akwizytorów i przedstawicieli handlowych. W związku z zebranym materiałem dowodowym Urząd powiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy zawieraniu umów.

Równolegle prowadzone jest postępowanie wyjaśniające, w ramach którego weryfikowane jest, czy przedstawiciele spółki wprowadzali klientów w błąd co do swojej tożsamości oraz rzeczywistego celu wizyt (np. sugerując powiązania z instytucjami publicznymi lub ogólnokrajowymi programami dotacyjnymi), a także co do zasad przyznawania dofinansowań i zaciągania kredytów. Urząd bada również sygnały wskazujące na celowe utrudnianie klientom korzystania z ustawowego prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa.

– Niedozwolone klauzule w umowach to niestety nie jedyny problem ze spółką Nasz Prąd. Konsumenci wciąż skarżą się m.in. na sposób, w jaki przedstawiciele firmy prezentują ofertę, informują o dofinansowaniu i finansowaniu inwestycji oraz zawierają umowy kredytowe. Sprawdzamy, czy klienci nie byli wprowadzani w błąd, także co do tego, z kim mają do czynienia i po co handlowiec ich odwiedza. Niepokojące sygnały dotyczą również problemów z odstąpieniem od umowy. Sprawa jest poważna – o podejrzeniu przestępstwa przy zawieraniu umów zawiadomiliśmy prokuraturę i współpracujemy z nią w prowadzonym postępowaniu – zaznaczył Tomasz Chróstny.

Sektor OZE pod szczególnym nadzorem regulatora

Rozstrzygnięcie wobec spółki Nasz Prąd wpisuje się w szerokie działania kontrolne UOKiK na rynku mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii. Wzrost zainteresowania dotacjami sprawił, że na rynku pojawiły się podmioty stosujące agresywny marketing i konstruujące asymetryczne kontrakty. Działania urzędu nie ograniczają się jednak wyłącznie do wykonawców instalacji – regulator weryfikuje również instytucje finansujące zakupy urządzeń, czego wyrazem były wydane w podobnym czasie sankcje i kary dla AS Inbank za naruszanie praw konsumentów przy obsłudze kredytów wiązanych przeznaczonych na zakup pomp ciepła i fotowoltaiki.

Decyzja nakładająca ponad 21,4 mln zł kary na Nasz Prąd nie jest prawomocna. Przedsiębiorcy przysługuje prawo do wniesienia odwołania do Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Klienci, którzy podpisali umowy zawierające zakwestionowane klauzule, mogą powoływać się na rozstrzygnięcie Prezesa UOKiK w sporach z wykonawcą, a w przypadku problemów prawnych skorzystać ze wsparcia miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów lub infolinii konsumenckiej UOKiK.

Z innych kategorii

Zestawienie z rejestrów

Polskie firmy — kto jest właścicielem

Sprawdzamy w rejestrach państwowych, kto naprawdę jest właścicielem największych firm w Polsce, i wypisujemy te z polskim kapitałem potwierdzonym w rejestrze.

Zobacz zestawienie