Czy Polskie
Kategorie
Polska żywność

Kto produkuje masło dla Biedronki, Lidla i Dino: informacje z etykiet produktów

5 min czytania Treści generowane automatycznie
Kto produkuje masło dla Biedronki, Lidla i Dino: informacje z etykiet produktów
Stan na dzień
Podstawa ustaleń
Źródła wskazane w treści artykułu.
Zastrzeżenie
Struktura właścicielska i miejsce produkcji mogą się zmienić po dacie weryfikacji.

Kupując masło w sieciach handlowych, konsumenci najczęściej sięgają po wyroby sprzedawane pod markami własnymi, kierując się relacją ceny do jakości. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że kostki tłuszczu mlecznego dostępne w marketach takich jak Biedronka, Lidl oraz Dino nie powstają w zakładach należących do właścicieli tych sieci. Za markami Mleczna Dolina, Pilos czy Krasula stoją doskonale znane, czołowe polskie mleczarnie oraz spółdzielnie. Choć logotypy rzeczywistych wytwórców rzadko trafiają na front opakowania, wystarczy przyjrzeć się informacjom wydrukowanym małym drukiem lub odczytać owalny kod weterynaryjny, by dokładnie ustalić, z której linii produkcyjnej zjechała dana partia towaru.

Mleczna Dolina w Biedronce – gigant z Wysokiego Mazowieckiego za ladą dyskontu

W sieci Biedronka, zarządzanej przez koncern Jeronimo Martins, podstawową marką nabiałową w segmencie masła jest Mleczna Dolina. Jak wynika z etykiet, za produkcję klasycznego masła ekstra tej marki odpowiada przede wszystkim SM Mlekovita. Przetwórca z Wysokiego Mazowieckiego dostarcza do dyskontu wolumeny liczone w tysiącach ton rocznie. Dla wielu konsumentów istotną kwestią pozostaje to, czy Mlekovita jest polska – spółdzielcza struktura kapitałowa oparta na polskich rolnikach-dostawcach stanowi dla wielu kupujących gwarancję rodzimego pochodzenia surowca.

Jeronimo Martins dywersyfikuje jednak łańcuchy dostaw. Na sklepowych półkach pod marką Mleczna Dolina pojawiają się także wyroby innych uznanych podmiotów. Wśród zakładów zaopatrujących dyskont w asortyment nabiałowy znajdują się m.in. OSM Krasnystaw oraz OSM Łowicz. W zależności od regionu kraju lub partii produkcyjnej, za poszczególne partie wyrobów mlecznych odpowiadać może inna spółdzielnia, co bezpośrednio wynika z logistyki i zapotrzebowania sieci.

Pilos w Lidlu – Grupa Polmlek na czele dostaw masła

W sklepach sieci Lidl flagową marką wyrobów nabiałowych jest Pilos. Podobnie jak u głównego konkurenta, sieć nie posiada własnych zakładów przetwórczych, lecz korzysta z mocy produkcyjnych zewnętrznych partnerów. Masło Pilos dostępne w stałej ofercie Lidla produkuje Polmlek Grudziądz, wchodzący w skład Grupy Polmlek – jednej z największych prywatnych grup mleczarskich w kraju.

Model kontraktowania w Lidlu obejmuje także mniejszych, wyspecjalizowanych dostawców. Przykładem jest mleko pełne pasteryzowane w szklanej butelce marki Pilos, za którego dostawy odpowiada Agrocoop Mleczarnia Kalsk. Warto odnotować, że na rynku wyrobów mlecznych operuje wielu kluczowych graczy; to, czy Mlekpol jest polski i jak radzi sobie grajewski producent w relacjach z handlem nowoczesnym, stanowi stały punkt odniesienia dla całej branży, choć w przypadku klasycznego masła w Lidlu prym wiedzie zakład z Grudziądza.

Krasula w sieci Dino – zakłady z Piotrkowa Kujawskiego i regionalne spółdzielnie

Dynamicznie rozwijająca się sieć Dino rozwija własny brand Krasula. Analiza etykiet wskazuje, że masło ekstra Krasula o zawartości 82 proc. tłuszczu wytwarza Polmlek Grudziądz, a dokładniej jego zakład produkcyjny w Piotrkowie Kujawskim. Ta sama grupa kapitałowa zaopatruje zatem w kluczowy produkt tłuszczowy zarówno Lidla, jak i Dino.

W przypadku pozostałego asortymentu nabiałowego Krasula, sieć Dino stawia na współpracę z polskimi okręgowymi spółdzielniami mleczarskimi:

  • Twaróg sernikowy Krasula wytwarza OSM Włoszczowa.
  • Śmietana 18 proc. oraz jogurt naturalny Krasula pochodzą z zakładów OSM w Łobżenicy.
  • Śmietana 12 proc. dostarczana jest przez OSM Jarocin.

Taki dobór partnerów pokazuje, że sieć opiera swój nabiałowy koszyk na regionalnych spółdzielniach, co pozwala jej zabezpieczyć lokalne dostawy do rozproszonych centrów dystrybucyjnych.

Strategia dwóch torów: dlaczego mleczarnie wybierają produkcję marek własnych?

Wytwarzanie produktów pod marką dyskontu bywało niegdyś postrzegane jako domena podmiotów borykających się z problemami ze zbytem. Dziś to przemyślana strategia biznesowa. Jak podkreśla Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka i przewodniczący Porozumienia dla mleczarstwa, równoległa produkcja pod marką własną sieci oraz pod szyldem producenta to zjawisko ogólnobranżowe, które dotyczy zarówno spółdzielni, jak i spółek prywatnych z kapitałem polskim oraz zagranicznym.

Przemysł mleczarski charakteryzuje się wysokimi kosztami stałymi i koniecznością natychmiastowego zagospodarowywania skupowanego surowca. Wielomilionowe kontrakty na dostawy masła czy mleka do sieci handlowych gwarantują optymalne wykorzystanie mocy przetwórczych i stały dopływ gotówki. Równolegle mleczarnie rozwijają linie produktów pod własnymi markami, gdzie uzyskują wyższą marżę i budują bezpośrednią rozpoznawalność u konsumentów. Taki model funkcjonuje powszechnie również u innych detalistów: w sieci Carrefour masło extra osełka Carrefour Extra wytwarza Lumiko z Łukowa, tarty ser Gouda dostarcza TMT z Łomży, a ser edamski pochodzi z zakładów Polmlek, obok wyrobów od takich firm jak Lactalis Polska, EUROSER Dairy Group czy Sertop z Tychów.

Czarna ramka na etykiecie: nadchodzące zmiany w znakowaniu żywności

Dotychczasowe przepisy nakładają obowiązek podawania podmiotu odpowiedzialnego za wprowadzenie żywności na rynek, co pozwala sieciom umieszczać formułę „Wyprodukowano dla...” bez eksponowania nazwy faktycznej mleczarni. Konsumenci chcący poznać producenta muszą szukać małego nadruku lub odczytywać owalny znak weterynaryjny (np. z literami PL i kodem zakładu), a następnie sprawdzać numer w rejestrze Głównego Inspektoratu Weterynarii.

Sytuację tę ma zmienić przygotowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi projekt rozporządzenia dotyczącego znakowania wybranych środków spożywczych. Nowe regulacje zakładają obowiązek wyraźnego prezentowania danych rzeczywistego producenta lub importera. Zgodnie z projektem informacja ta musi znaleźć się na białym tle, być zapisana czarną czcionką nie mniejszą niż dane dystrybutora i zostać otoczona czarną, prostokątną ramką o powierzchni wynoszącej co najmniej 50 proc. powierzchni znaku towarowego produktu. Wejście w życie tych przepisów sprawi, że informacja o tym, kto rzeczywiście wyprodukował masło dla dyskontu, będzie widoczna na pierwszy rzut oka.

Z innych kategorii

Zestawienie z rejestrów

Polskie firmy — kto jest właścicielem

Sprawdzamy w rejestrach państwowych, kto naprawdę jest właścicielem największych firm w Polsce, i wypisujemy te z polskim kapitałem potwierdzonym w rejestrze.

Zobacz zestawienie