Kaufland właściciel: czy to polski sklep i do kogo należy sieć?
- Stan na dzień
- Podstawa ustaleń
- Źródła wskazane w treści artykułu.
- Zastrzeżenie
- Struktura właścicielska i miejsce produkcji mogą się zmienić po dacie weryfikacji.
Wielu konsumentów regularnie odwiedzających wielkopowierzchniowe markety zastanawia się, czy kaufland jest polski, biorąc pod uwagę silną obecność tej marki w rodzimym krajobrazie handlowym oraz bogatą ofertę produktów od krajowych dostawców. Wokół struktury kapitałowej sieci narosło sporo mitów, jednak odpowiedź na pytanie, do kogo należy kaufland, pozostaje w świetle faktów biznesowych jednoznaczna: sieć nie ma polskiego rodowodu. Rzeczywisty kaufland właściciel to niemiecki gigant detaliczny Schwarz Gruppe z siedzibą w Neckarsulm, kontrolowany przez jednego z najzamożniejszych ludzi na świecie – niemieckiego przedsiębiorcę Dietera Schwarza.
Struktura właścicielska grupy opiera się na specyficznym modelu prawno-finansowym. Niemal 99,9% udziałów kapitałowych w koncernie należy do podmiotu Dieter Schwarz Stiftung gGmbH – fundacji użyteczności publicznej, która finansuje się z dywidend wypłacanych przez spółki zależne, wspierając projekty naukowe, edukacyjne i badawcze. Z kolei pełną kontrolę operacyjną oraz decyzyjne prawa głosu sprawuje spółka Schwarz Unternehmenstreuhand KG. Taka konstrukcja zabezpiecza całe imperium handlowe przed wrogim przejęciem lub rozdrobnieniem majątku, gwarantując jednocześnie, że ostateczne decyzje strategiczne pozostają pod stałym nadzorem założyciela.
Od hurtowni owoców do europejskiego imperium: geneza marek Handelshof i Kaufland
Historia koncernu sięga lat 30. XX wieku, kiedy ojciec Dietera, Josef Schwarz, został wspólnikiem w hurtowni owoców Südfrüchte Großhandlung Lidl & Co. w Heilbronn, co zapoczątkowało działalność przedsiębiorstwa Lidl & Schwarz KG. Prawdziwa rewolucja w segmencie handlu wielkopowierzchniowego nadeszła jednak w 1968 roku. To wtedy w miejscowości Backnang firma otworzyła swój pierwszy samoobsługowy supermarket o powierzchni 1000 m² działający pod nazwą Handelshof.
W 1972 roku centralę rozrastającej się korporacji przeniesiono do Neckarsulm w Badenii-Wirtembergii, gdzie znajduje się do dziś. Przełomowym momentem dla ujednolicenia formatu hipermarketów był rok 1984, kiedy w Neckarsulm otwarto pierwszy wielkopowierzchniowy sklep pod szyldem Kaufland. Po zjednoczeniu Niemiec w 1990 roku sieć rozpoczęła błyskawiczną ekspansję we wschodnich krajach związkowych, by pod koniec lat 90. wyjść poza granice Niemiec – m.in. do Czech i na Słowację, a na początku XXI wieku do Polski i Chorwacji.
Kaufland w Polsce: 261 marketów, wrocławska centrala i zaplecze magazynowe
Na polskim rynku sieć zadebiutowała oficjalnie 21 listopada 2001 roku, uruchamiając swój pierwszy market w Stargardzie (funkcjonującym wówczas pod urzędową nazwą Stargard Szczeciński) na terenie centrum handlowego CH Tęcza przy ul. Kościuszki 73. Od tego momentu niemiecki operator konsekwentnie budował pozycję w segmencie kompaktowych hipermarketów, lokując swoje punkty zarówno w dużych aglomeracjach, jak i w miastach powiatowych.
Obecnie działalność w kraju prowadzi spółka Kaufland Polska Markety sp. z o.o. sp. j., której centrala mieści się we Wrocławiu przy al. Armii Krajowej 47. Skala biznesu w Polsce obejmuje 261 marketów (stan na 2026 r.) oraz zatrudnienie przekraczające 16 000 pracowników. W roku obrotowym 2025 Kaufland Polska wygenerował przychody na poziomie ok. 14 mld zł (rok wcześniej było to ponad 14,5 mld zł). Sprawne zaopatrzenie tak rozbudowanej sieci zapewnia zaplecze logistyczne: główne pełnoasortymentowe centrum dystrybucyjne w Woli Krzysztoporskiej (miejscowość Rokszyce 46a), rozbudowane w 2022 roku o nowoczesny magazyn mroźniczy, a także regionalne centra logistyczne w Gliwicach oraz Bydgoszczy.
Dwa filary Schwarz Gruppe: zestawienie wyników sieci Kaufland i Lidl
Kaufland nie jest jedyną potęgą handlową tworzącą niemiecki koncern. Warto podkreślić, że ten sam holding to również właściciel Lidla – sieci dyskontów, która na wielu rynkach rywalizuje o portfele konsumentów, choć formalnie obie marki dzielą wspólne zaplecze kapitałowe. Obok handlu detalicznego grupa rozwija segment przetwórstwa spożywczego Schwarz Produktion, przedsiębiorstwo gospodarki odpadami i recyklingu PreZero oraz ramię technologiczne Schwarz Digits (odpowiedzialne m.in. za chmurę obliczeniową StackIT i cyberbezpieczeństwo XM Cyber).
W skali globalnej w roku obrotowym 2025 cała Schwarz Gruppe osiągnęła przychody na poziomie 185,6 mld euro (wzrost o 5,8% r/r), zarządzając łącznie ok. 14,5 tys. sklepów i zatrudniając ok. 450 tys. osób. Wyniki finansowe i operacyjne obu marek detalicznych wyraźnie obrazują podział ról w grupie:
| Wskaźnik | Lidl | Kaufland |
|---|---|---|
| Przychody globalne (rok obrotowy 2025) | 140,2 mld euro | 36,7 mld euro |
| Dynamika przychodów r/r (rok obrotowy 2025) | +6,1% | +4,3% |
| Liczba marketów w Polsce (stan na 2026 r.) | ponad 900 | 261 |
| Przychody w Polsce | niemal 38 mld zł | ok. 14 mld zł |
| Dane: Raporty finansowe Schwarz Gruppe, Wiadomości Handlowe |
Zestawienie to pokazuje, że choć Kaufland odpowiada za mniejszą część globalnych obrotów grupy niż dyskontowy gigant, na polskim rynku stanowi kluczowe ogniwo w segmencie wielkopowierzchniowym, z obrotami rzędu kilkunastu miliardów złotych rocznie.
Polskie produkty na półkach a zagraniczny kapitał: co warto wiedzieć?
Częste wątpliwości klientów co do pochodzenia sieci wynikają ze strategii marketingowej oraz asortymentowej. W marketach Kaufland duża część świeżych warzyw, owoców, mięsa, nabiału czy pieczywa pochodzi od polskich rolników i rodzimych przetwórców. Sieć chętnie eksponuje oznaczenia produktów z Polski, a także rozwija marki własne we współpracy z lokalnymi zakładami przetwórczymi.
Należy jednak wyraźnie odróżnić kraj pochodzenia towaru od struktury kapitałowej właściciela. Zakup polskiego mleka czy chleba w markecie Kaufland wspiera lokalnych producentów i przetwórców, ale zysk operacyjny z marży handlowej zasila bilans niemieckiego koncernu handlowego. Konsumenci, dla których priorytetem jest nie tylko miejsce wytworzenia produktu, ale także to, by wspierać sklepy z polskim kapitałem, muszą szukać alternatyw wśród w pełni rodzimych operatorów, takich jak sieć Dino czy polskie spółdzielnie Społem.
