Czy Polskie
Kategorie
Polska żywność

Opakowane wyroby piekarskie pod lupą IJHARS: co wykazała ogólnopolska kontrola?

5 min czytania Treści generowane automatycznie
Opakowane wyroby piekarskie pod lupą IJHARS: co wykazała ogólnopolska kontrola?
Stan na dzień
Podstawa ustaleń
Źródła wskazane w treści artykułu.
Zastrzeżenie
Struktura właścicielska i miejsce produkcji mogą się zmienić po dacie weryfikacji.

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) opublikowała raport podsumowujący ogólnokrajową kontrolę, którą objęto opakowane wyroby piekarskie o wydłużonym terminie przydatności do spożycia. Inspektorzy sprawdzili asortyment 80 podmiotów w całym kraju – zarówno zakładów produkcyjnych, jak i sklepów detalicznych. Efekt urzędowych działań okazał się jednoznaczny: nieprawidłowości stwierdzono w 48 skontrolowanych podmiotach, co stanowi dokładnie 60,0% skontrolowanych przedsiębiorstw. Choć cechy organoleptyczne badanych produktów nie budziły zastrzeżeń, w laboratoriach oraz podczas weryfikacji etykiet ujawniono szereg rażących uchybień. Działania te wpisują się w szerszy cykl inspekcji rynkowych – zaledwie chwilę wcześniej głośnym echem odbiła się prowadzona przez IJHARS kontrola jakości serów, a najnowsze zestawienie pokazuje, że w segmencie przetwórstwa mącznego problem z rzetelnym informowaniem konsumentów jest równie dotkliwy.

Skala kontroli: bezbłędny smak, lecz mylące etykiety

Przedmiotem weryfikacji inspektorów było pieczywo paczkowane charakteryzujące się dłuższą datą minimalnej trwałości. Kontrolą objęto zróżnicowany asortyment, w tym bułki do hot dogów, chleb tostowy oraz cieszące się rosnącą popularnością pieczywo etniczne: pinsy, pity i tortille. Weryfikacja jakości handlowej przebiegała trójtorowo i objęła ocenę organoleptyczną, badania laboratoryjne parametrów fizykochemicznych oraz kontrolę prawidłowości oznakowania.

Ocena organoleptyczna wypadła nienagannie – w żadnej ze zbadanych partii nie stwierdzono wad w zakresie wyglądu, smaku czy zapachu. Całkowitym przeciwieństwem okazały się jednak pozostałe obszary. W badaniach parametrów fizykochemicznych nieprawidłowości wykryto w 31,9% skontrolowanych partii. Zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim niezgodnej z deklaracją zawartości podstawowych składników odżywczych: cukrów, tłuszczu, białka oraz soli. Jeszcze gorzej wypadła ocena etykiet – błędne znakowanie stwierdzono w przypadku 42,8% ogółu skontrolowanych partii wyrobów.

Praktyki wprowadzające w błąd: „Tost maślany” bez masła

Najpoważniejsze uchybienia ujawnione przez IJHARS dotyczyły bezpośredniego wprowadzania konsumentów w błąd co do tożsamości i składu produktu. Część producentów całkowicie rezygnowała z podania wymaganej prawem nazwy opisowej lub podawała ją w formie niepełnej, stosując hasła marketingowe w rodzaju „Chleb proteinowy” bądź „Chleb niski indeks glikemiczny”, które uniemożliwiały klientom poznanie faktycznego charakteru pieczywa i użytych surowców.

Inspektorzy odnotowali jaskrawe przykłady rozbieżności pomiędzy nazwą wyrobu a jego rzeczywistą recepturą:

  • W produkcie nazwanym „Bezglutenowy chleb z ziarnami z mąki ryżowej” mąka ryżowa stanowiła zaledwie niewielki dodatek, podczas gdy głównym składnikiem była skrobia kukurydziana.
  • W wyrobie sprzedawanym jako „Tost maślany”, na którego opakowaniu umieszczono dodatkowo grafikę masła, w ogóle nie zastosowano tradycyjnego masła – zamiast niego użyto „składnik złożony o smaku masła”.
  • W wykazach składników pomijano komponenty wchodzące w skład surowców złożonych (np. serwatkę będącą składnikiem bazy złożonej).
  • Podawano nazwy składników niezgodne z prawdą: deklarowano „mąka sojowa”, „skrobia pszenna” oraz „soja” zamiast faktycznie zastosowanych „odtłuszczona mąka sojowa”, „skrobia kukurydziana” i „mąka sojowa”.
  • Na etykietach pojawiło się nieprawidłowe określenie „żywność barwiąca”, które nie jest kategorią zdefiniowaną w przepisach dotyczących dodatków do żywności.

Zgodnie z prawem żywnościowym w chlebie i produktach podobnych obowiązuje bezwzględny zakaz stosowania barwników, z jednym wyjątkiem – karmel dopuszczalny jest wyłącznie przy wypieku chleba słodowego.

Nadużycia w oświadczeniach żywieniowych i deklaracjach wartości

Kolejnym obszarem nadużyć okazało się bezprawne przypisywanie produktom szczególnych walorów odżywczych. Producenci decydowali się na umieszczanie dobrowolnych oświadczeń żywieniowych, nie spełniając przy tym wymogów przewidzianych w unijnych rozporządzeniach. Kontrolerzy wskazali m.in. na przypadek zamieszczenia hasła „wysoka zawartość błonnika pokarmowego” na opakowaniu wyrobu, który zawierał jedynie 4,7 g błonnika w 100 g.

Tymczasem przepisy precyzyjnie regulują te kwestie: komunikat „źródło błonnika pokarmowego” lub „zawiera błonnik pokarmowy” wymaga obecności co najmniej 3 g błonnika na 100 g produktu (bądź minimum 1,5 g na 100 kcal). Z kolei oświadczenie „wysoka zawartość błonnika pokarmowego” dopuszczalne jest wyłącznie wtedy, gdy zawartość ta osiąga przynajmniej 6 g na 100 g lub 3 g na 100 kcal. Deklaracje producentów mijały się z rzeczywistością także w tabelach wartości odżywczej, gdzie badania laboratoryjne wykazały poziomy tłuszczu, cukrów, białka i soli odmienne od deklarowanych.

Pinsa, pita i tortilla: standardy dla pieczywa etnicznego i mąk specjalnych

W związku z wynikami kontroli IJHARS przypomniał o rygorach technologicznych i definicjach dotyczących wyrobów piekarskich inspirowanych kuchniami świata:

  • Tortilla to cienki, okrągły placek wywodzący się z Ameryki Łacińskiej. Choć tradycyjnie wytwarzano go z mąki kukurydzianej, w Polsce dominuje wersja pszenna z dodatkiem wody, tłuszczu i soli.
  • Pita to tradycyjny płaski chlebek kuchni bliskowschodniej i śródziemnomorskiej, produkowany z mąki pszennej, wody, drożdży oraz soli, przeznaczony do faszerowania.
  • Pinsa pochodzi z Włoch, a jej wyróżnikiem jest kompozycja trzech rodzajów mąki: pszennej, ryżowej i sojowej oraz dodatek zakwasu.

Inspekcja podkreśliła, że wyroby tego typu wymagają umieszczenia na opakowaniu wyczerpującej, opisowej instrukcji użycia – same elementy graficzne lub zdjęcia są niewystarczające. Jeżeli do przedłużenia trwałości pieczywa zastosowano gazy ochronne, na opakowaniu musi widnieć wyraźna formuła: „pakowano w atmosferze ochronnej”.

Ścisłym regulacjom podlega również nazewnictwo surowców zbożowych. Określenie „razowa/e/y” może odnosić się wyłącznie do pieczywa wypiekanego z mąki pszennej lub żytniej typ 2000, pochodzącej z pełnego przemiału ziarna. Z kolei nazwa „graham” przysługuje produktom bazującym na mące pszennej graham typ 1850. Stosowanie tych terminów w odniesieniu do pieczywa wytworzonego z jasnych mąk (np. pszennych typ 550 i 750 czy żytnich typ 580 i 720) jest zakazane. Analogicznie, pieczywo może być nazwane „orkiszowym” tylko wtedy, gdy mąka pszenna orkiszowa przeważa nad pozostałymi mąkami użytymi w recepturze; w przeciwnym razie dopuszczalne są jedynie sformułowania w rodzaju „z dodatkiem mąki pszennej orkiszowej”. W przypadku podkreślenia obecności danego składnika w nazwie lub grafice (np. masła w toście), producent ma bezwzględny obowiązek podania jego procentowej zawartości zgodnie z regułą QUID (Quantitative Ingredient Declaration).

Znak „Produkt polski” bez pokrycia i urzędowe sankcje

Podczas kontroli ujawniono także przypadki naruszenia zasad znakowania pochodzenia geograficznego. Inspektorzy stwierdzili obecność oznaczenia graficznego „Produkt polski”, które nie odpowiadało wzorowi ustalonemu w odpowiednim rozporządzeniu. Co więcej, kontrolowane podmioty nie przedłożyły dokumentacji potwierdzającej, że surowce i proces produkcyjny rzeczywiście uprawniały do posługiwania się tym znakiem. Do powszechnych uchybień formalnych należał również brak wskazania prawidłowych warunków przechowywania oraz pominięcie informacji o dopuszczalnym czasie spożycia wyrobu po otwarciu opakowania.

Wobec podmiotów odpowiedzialnych za wprowadzenie wadliwych partii do obrotu IJHARS zastosował sankcje przewidziane w obowiązującym prawie żywnościowym. Urzędnicy przypominają, że wszelkie artykuły rolno-spożywcze podlegają ścisłemu nadzorowi, a deklaracje na etykiecie muszą rzetelnie odzwierciedlać faktyczny skład produktu, gwarantując konsumentom możliwość dokonywania w pełni świadomych wyborów.

Z innych kategorii

Zestawienie z rejestrów

Polskie firmy — kto jest właścicielem

Sprawdzamy w rejestrach państwowych, kto naprawdę jest właścicielem największych firm w Polsce, i wypisujemy te z polskim kapitałem potwierdzonym w rejestrze.

Zobacz zestawienie